

Tak wyszło
Tytuł oryginału: "E stato cosi, ".
Torturowany w więzieniu Leone Ginzburg tuż przed śmiercią pisał do swojej żony Natalii: Pisz i bądź użyteczna dla innych. Dzięki własnej twórczości uwolnisz się od cierpienia, które w sobie nosisz. To właśnie jemu Ginzburg zadedykowała napisaną w 1947 roku powieść Tak wyszło - mistrzowskie studium nieszczęśliwego, wzajemnie się zadręczającego
małżeństwa, którą to książkę paradoksalnie otworzyła symboliczną sceną mordu.
Co doprowadziło bezimienną bohaterkę do targnięcia się na życie jej męża Alberta - człowieka, który nudził się wszystkim, miał kalafior zamiast tyłka, bez skrępowania sypiał z inną i nigdy nie rozmawiał z żoną o tym, co myśli? A może należałoby zapytać: co sprawiło, że młoda kobieta poślubiła mężczyznę, który napawał ją wstrętem?
Ginzburg operuje w tej powieści dojrzałym, krystalicznym stylem, który jest tak przezroczysty, że wydawać by się mogło, że nas nie dotyka. A jednak załazi za skórę, każe się identyfikować z postaciami, sprawia, że ich dylematy nie dają nam spokoju.
Tak wyszło to skondensowany namysł nad ceną, jaką płacimy za bierność, samooszukiwanie się i darzenie uczuciem idei, a nie żywych ludzi.
Inspirująca i oczyszczająca lektura w dobie poppsychologii i wszędobylskich pseudomentalizacji.
| Odpowiedzialność: | Natalia Ginzburg ; przełożyła Weronika Korzeniecka. | Hasła: | Małżeństwo Śmierć Zabójstwo Zdrada małżeńska Powieść Literatura włoska |
| Adres wydawniczy: | Warszawa : Wydawnictwo Filtry, 2026. |
| Wydanie: | Wydanie I. |
| Opis fizyczny: | 106, [2] strony : ilustracja ; 22 cm. |
| Forma gatunek: | Książki. Proza. |
| Powstanie dzieła: | 1947 r. |